Wczoraj późnym popołudniem w Budzowie na drodze wojewódzkiej policjanci zatrzymali kierującego mercedesem. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że to rutynowa kontrola. W rzeczywistości sprawa była dużo poważniejsza.
Funkcjonariusze zatrzymali jadącego w kierunku Zembrzyc mercedesa kilkaset metrów za stacją paliw. Wydawało się, że jest to może nie tyle rutynowa kontrola, co efekt np. przekroczenia dopuszczalnej prędkości, czy też wyprzedzania na podwójnej linii ciągłej. Prowadzący mercedesa nie sprawiał bowiem wrażenia „nieobecnego”. Tymczasem…
- Po godzinie 17.00 otrzymaliśmy zgłoszenie od anonimowej osoby, że drogą wojewódzką może poruszać się mercedes, którego kierowca prawdopodobnie znajduje się pod wpływem alkoholu – informuje Wojciech Copija, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej.Reklama
Gdy mundurowi zatrzymali mercedesa podejrzenia zgłaszającego potwierdziły się. Prowadzący samochód 49-letni obywatel Bułgarii okazał się kompletnie pijany. W wydychanym powietrzu miał blisko 2,9 prom. alkoholu! Jakby tego było mało pasażerem samochodu było jego 11-letnie dziecko!
Policjanci przekazali dziecko pod opiekę rodziny. Natomiast 49-latek został zatrzymany do wytrzeźwienia. Dziś usłyszał dwa zarzuty. Będzie odpowiadał nie tylko za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, co zagrożone jest karą więzienia, zakazem kierowania pojazdami mechanicznymi od 1 roku do 15 lat oraz grzywną od 5 do nawet 60 tys. zł (na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej). Nieodpowiedzialny kierowca usłyszał także zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka, które znajdowało się pod jego opieką. Ten czyn zagrożony jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze