Czasami bywa tak, że zaśpiewanie komuś „Sto lat!” jest nawet nie na miejscu, a wręcz faux pas. Bo jak śpiewać „Sto lat!” komuś, kto właśnie świętuje setną rocznicę urodzin. A tę obchodziła wczoraj stryszawianka Aniela Sarlej.
Z okazji tak niecodziennych urodzin do jubilatki przybyli nie tylko najbliżsi, ale także władze gminy (wójt Rafał Lasek, szefowa Urzędu Stanu Cywilnego Zofia Wągiel). Wszyscy winszowali zdrowia bo w takim wieku, ale nie tylko, jest ono najważniejsze. Były także kwiaty.
Wzruszona Aniela Sarlej z trudem tłumiła łzy, choć w dawnych latach zapewne ich nie brakowało bo los nie był dla stryszawianki łaskawy. Wcześnie została półsierotą. Dzielnie jednak szła przez życie. Znalazła męża, a może to on ją znalazł. Tego nigdy się nie dowiemy. doczekała się 4 dzieci, 15 wnuków, 27 prawnucząt oraz 2 praprawnuków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze