Ratownicy z Beskidzkiej Grupy GOPR w niedzielne przedpołudnie zostali postawieni na równe nogi. W paśmie szczytowym Babiej Góry ich pomocy wymagał turysta.
Ratownicy z Beskidzkiej Grupy GOPR w niedzielne przedpołudnie zostali postawieni na równe nogi. W paśmie szczytowym Babiej Góry ich pomocy wymagał turysta.
W górnych partiach Babiej Góry panowały dziś bardzo trudne warunki pogodowe. Widoczność była minimalna, a dodatkowo wiał silny wiatr. Niewykluczone, że turysta z tego powodu stracił orientację w terenie. Pewne było, że doznał urazu w okolicach pachwiny, który uniemożliwiał mu dalsze przemieszczanie się. Na szczęście zdołał za pomocą telefonu skontaktować się z ratownikami GOPR i wezwać ich na pomoc.
W kierunku poszkodowanego jako pierwsi wyruszyli ratownicy dyżurujący na Markowych Szczawinach. Jednocześnie wezwanie otrzymali inni ratownicy. Po dotarciu na miejsce turysta został zabezpieczony, przetransportowany w bardziej dostępny rejon, a ostatecznie przewieziony quadem do miejsca zakwaterowania, czyli jednego z zawojskich pensjonatów.


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze