Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

wtorek, 10 styczeń 2017 14:12

Od września szkoły w Zawoi Gołynia, Przysłop i Mosorne jako filie z oddziałami wczesnoszkolnymi.

Są tematy i sprawy, które powracają niczym bumerang. Jedną z takich jest reorganizacji sieci szkół w zawojskiej gminie. Temat upadł rok temu, ale teraz władze gminy powróciły do pomysłu, choć w zmienionej formie. Nie oznacza to jednak, że nastroje w społeczeństwie się zmieniły. 

Rok temu władze gminy chciały definitywnie zamknąć trzy szkoły podstawowe – SP nr 4 w Zawoi Przysłop, SP nr 5 w Zawoi Gołyni oraz podstawówkę w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Zawoi Mosorne. Rodzice jednak się zbuntowali i głośno wyrazili swój sprzeciw. Na tyle głośno, że kuratorium oświaty nie wyraziło zgody na zamknięcie szkół, a odwołanie złożone do Ministerstwa Edukacji również zostało rozpatrzone negatywnie. Teraz pomysł jest inny. Szkoły mają pozostać, ale jako filie ZS w Zawoi Centrum (SP nr 4 i SP nr 5) oraz ZS w Zawoi Wilcznej (ZSP w Zawoi Mosorne), a na dodatek tylko z oddziałami wczesnoszkolnymi. 

Choć planowane zmiany nie są tak daleko idące jak rok temu to rodzice nie godzą się na nie. Na sesji pojawili się ci z Gołyni. Grzmieli, że sami stawiali szkołę, a teraz gmina się szarogęsi, nie licząc się z ich zdaniem. - Minister edukacji nakazywała wspierać małe szkoły. Nie piękne sale i hale czynią cuda, lecz rodzinna atmosfera - zauważyli. Wspominali też, że swoje pierwsze kroki edukacyjne stawiali na Gołyni lekarze, mecenasi, więc szkoła uczy dobrze bo i pracują w niej dobrzy nauczyciele.  

Radni byli jednak nieugięci. - O konieczności zmian i zamykaniu szkół mówiono od dawna, ale brakowało dużej szkoły, która pomieściłaby dzieci. Teraz taką mamy w centrum Zawoi. nowa szkoła łączy mieszkańców wioski, gdyż uczęszczają do niej dzieci nie z jednego osiedla, ale z wielu zakątków Zawoi. – zauważył Sławomir Kudzia, przewodniczący Gminnej Komisji Oświaty i Sportu. Wspomniał, że jego kilkuletni syn wstaje o 6.30 by zdążyć na autobus i jest nieszczęśliwy gdy są… ferie i święta bo wówczas nie ma zajęć szkolnych. – To co powiemy do niego to jest nieważne. Liczy się to co mówi pani Aldonka – mówi Sławomir Kudzia. Poparł go radny Jerzy Pająk, wyliczając, że gmina rokrocznie dokłada do szkoły na Gołyni 300 tys. zł, które można byłoby wydać na budowę dróg, oświetlenia, czy kanalizacji. - W 2015 roku Na Gołyni uczyło się 85 uczniów, a teraz tylko 59 bo rodzice postanowili przepisać dzieci do centrum. Jeszcze w 2011 roku w całej gminie było 1350 uczniów, a teraz 1147 – wyliczył Marcin Pająk, wójt Zawoi. 

– U nas na Suchej Górze była podobna sytuacja. Nie bójcie się bo nie ma czego. Też protestowaliśmy, a dziś nikt nie chce, by dzieci uczyły się na Suchej Górze bo szkoła w centrum Skawicy lepsza. Świat się robi coraz mniejszy. Trzeba dzieci posyłać do ludzi – mówił radny Piotr Żurek. Sołtys skawickiej Suchej Góry Agata Spyrka także nakłaniała rodziców z Gołyni do zmiany stanowiska. Podobnie jak radna Celina Królczyk, która jest absolwentką… SP nr 5 w Zawoi Gołyni.

Gazetki Promocyjne

HomeWydarzeniaZawojaOd września szkoły w Zawoi Gołynia, Przysłop i Mosorne jako filie z oddziałami wczesnoszkolnymi. Top of Page