Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

sobota, 17 czerwiec 2017 16:55

Piłkarski weekend: Zawoja i Naroże postawiły kropkę nad i, kosztowna porażka Bieńkówki

Drużyna BCS Zawoja pewnie i wysoko wygrywa na boisku w Lachowicach i uzyskuje promocję do A-klasy. To, co nie udało się przypieczętować w miniony czwartek na boisku w Leńczach, stało się faktem w sobotnie popołudnie w Lachowicach. Zespół z Zawoi awans do A-klasy przypieczętował zwycięstwem 5:1. Efektownie z rozgrywkami żegna się także Tempo Białka zwyciężając 4:2 z zespołem z Żarek.

V-LIGA:

Zabójcza końcówka Tempo

Dopóki piłka w grze mawiał klasyk i zgodnie z tą dewizą do końca w sobotnim spotkaniu z LKS Żarki wierzyło w odniesienie zwycięstwa Tempo Białka. Cierpliwość gospodarzy została nagrodzona, a gole na wagę zwycięstwa zdobyli Mateusz Balcer i Michał Bisaga.

O godzinie 10:30 rozpoczęło się to spotkanie, lecz trudno mówić po jego zakończeniu, że zawodnicy zaprezentowali ospały, senny futbol. Ilość okazji, jakie stworzyły w tym meczu zespoły z Żarek i Białki mogła zaimponować. Na koniec liczy się jednak to, co w sieci, a tutaj lepsi byli podopieczni Krzysztofa Borowego. Warto jednak wspomnieć, że sędzia nie uznał dwóch goli dla gości odgwizdując pozycję spaloną.

Na początku spotkania groźnym strzałem popisał się Michał Puzik, który minął jednak bramkę gości. W odpowiedzi po bardzo dobrym prostopadłym zagraniu z głębi pola, zawodnik z Żarek przenosi piłkę nad poprzeczką. 

Po kwadransie gry z dystansu przymierzył Bartłomiej Ficek, lecz futbolówka minęła bramkę rywala. Lepiej nastawiony celownik miał Kamil Urbański, lecz piłka po jego strzale pada łupem bramkarza rywali. W 25. minucie bardzo dobrze wykonany rzut rożny gości zostaje zamieniony na gola. Serca kibiców Tempo zadrżały w kolejnych minutach - dwa groźne uderzenia nie trafiły jednak w bramkę strzeżoną przez  Łukasza Białończyka, a po kolejnej sytuacji piłka co prawda znalazła już drogę do jego bramki, lecz sędzia podyktował pozycję spaloną niefortunnego strzelca. 

Gospodarze w końcówce pierwszej połowy zmarnowali idealną kontrę - a może to goście dobrze zastawili pozycję spaloną łapiąc właśnie na ofsajdzie jednego z przeciwników? Faktem jest, że Żarki prowadziły do przerwy w Białce 1:0.

Druga połowa rozpoczęła się od drugiego nieuznanego gola dla przyjezdnych. A to, jak się powinno wykorzystywać dogodne okazje, pokazał w 58. minucie Dariusz Szymoniak. Napastnik Tempo zamienił dośrodkowanie Balcera na gola i był remis 1:1. Balcer mógł wyprowadzić gospodarzy na prowadzenie, lecz w 70. minucie nie wykorzystał sytuacji sam na sam z golkiperem gości. Trzy minuty później gola zdobywają, ale goście. Po błędzie w środku pola zawodników Białki podopieczni Roberta Saternusa wyprowadzają wzorcową kontrę.

Więcej sił w końcówce zachowali zawodnicy gospodarzy. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania do wyrównania doprowadza Szymoniak. W samej końcówce stuprocentowych okazji nie wykorzystali gracze Tempo (Balcer) i Żarek. Jednak w 88. minucie Balcer odkupuje swoje winy i wykorzystuje trzecią sytuację (asystę notuje Puzik). W doliczonym czasie gry do remisu mogli doprowadzić goście - napastnik Żarek przegrywa jednak pojedynek sam na sam z Białończykiem. A po drugiej stronie wygraną 4:2 pieczętuje Michał Bisaga po podaniu od Szymoniaka.

Tempo Białka – LKS Żarki 4:2 (0:1)

Gole dla Tempo: Szymoniak (dwa gole), Balcer, Bisaga.

Skład Tempo: Białończyk - Sala (90' Murzyn), Marek, Nowak, Woźny, Urbański (55' Bisaga), Ficek, Pacyga, Puzik, Balcer, Szymoniak.

Nieoczekiwana porażka

- Zawiedliśmy nie tylko siebie, ale i innych, którzy na nas liczyli. Trudno powiedzieć, co się stało - podsumował spotkanie ze spadkowiczem z okręgówki Victorią Zalas trener Halniaka Maków Podhalański, Maciej Melzer. Przegrane 3:1 spotkanie należy dodać.

W porównaniu do poprzedniego ligowego meczu, zakończonego efektownym zwycięstwem 6:0 z LKS Jawiszowice, w wyjściowym składzie Halniaka zaszła tylko jedna, wymuszona zmiana. W miejsce nieobecnego bramkarza Łukasz Kobiałki pojawił się grający na co dzień w juniorach Jan Żarnowski. - I na pewno nie zawiódł. Przy straconych golach nie miał wiele do powiedzenia. Do tego wybronił kilka uderzeń przeciwnika - powiedział Melzer.

Pierwsze dziesięć minut nie zwiastowały niepowodzenia makowian. To oni stworzyli sobie dwie stuprocentowe okazje, których nie zamienili na gole. Tymczasem na prowadzenie wyszła Victoria. - To był pierwszy taki policzek dla nas, z gatunku - co jest? - przyznaje trener Halniaka. Nie mija kilka minut, a rezultat jest już remisowy. Składną akcję makowian kończy Jacek Bobek.

- Od tego momentu nasza gra się skończyła. Mnożyła się niedokładność, próbowaliśmy grać długimi piłkami, lecz nie przyniosło to efektu - dodaje.

W przerwie w drużynie Halniaka nastąpiły dwie zmiany. Na murawie zameldowali się Piotr Bagnicki i Marcin Antosiak. Ta część mogła zacząć się bardzo dobrze dla Halniaka. Po zagraniu ręką przez jednego z rywali w polu karnym, sędzia dyktuje rzut karny dla gości. Bramkarz Victorii wyczekał jednak do końca Michała Grucę i obronił ten strzał.

Tymczasem gospodarze po jednej z kontr wychodzą na prowadzenie 2:1. Kolejne trafienie dla Victorii to skutecznie wykonany rzut wolny.

- Próbowaliśmy odwrócić losy spotkania, lecz nie udało się. Victoria kończy sezon z podniesioną głową, a w naszym przypadku... można pora zejść na ziemię? - przyznaje Maciej Melzer.

Victoria Zalas – Halniak Maków Podhalański 3:1 (1:1)

Gol dla Halniaka: J. Bobek.

Skład Halniaka: Żarnowski - Gruca, Kaczmarczyk, Furman, G. Antosiak, Krauz, Strojek (46' M. Antosiak), Sz. Bobek, Pająk (46' Bagnicki), Łukawski (75' Burliga), J. Bobek.

Skazani na porażkę

Garbarz pojechał do Nowej Wsi na ścięcie. I został ścięty. Bez rezerwowego zawodnika w polu na poziomie okręgówki jest ciężko cokolwiek zrobić. Tym bardziej, jeżeli się jedzie na boisko niepokonanej w tym sezonie Niwy. Ba, Niwa Nowa Wieś była najlepszą drużyną w lidze w rundzie rewanżowej.

Jeżeli dodamy do tego, że już w pierwszej połowie do zmiany nadawał się Mariusz Kania, który po starciu z jednym z rywali tak niefortunnie upadł na murawę, że po prostu powinien boisko opuścić. Wytrwał jednak do ok. 70. minuty, kiedy to nie mógł już kontynuować gry. Może dziwić w tym kontekście, że trener Zdzisław Janik nie wprowadził do bramki Józefa Kołatę (Bramkarz nominalnie grający w juniorach, który w sobotę zagrał cały mecz w juniorach), a do pola nie wysłał Bartłomieja Bruzdę, ale... W tym momencie wynik był już ustalony - 3:0 dla Niwy.

Niwa Nowa Wieś – Garbarz Zembrzyce 3:0 (1:0)

Skład Garbarza: Bruzda (85' Kołata) - Gajewski, Sałapatek, Marek, Ł. Puda, Talaga, Curzydło, Kania, Harańczyk, Oladoja, Gaździcki.

LKS Jawiszowice  - Brzezina Osiek 2:2

Orzeł Ryczów – KS Chełmek 1:1

Dąb Paszkówka – Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska 0:1

Górnik Libiąż – Nadwiślanin Gromiec 2:3

Zagórzanka Zagórze – Cedron Brody 2:3

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Orzeł Ryczów 30 67 86 30
2 Nadwiślanin Gromiec 30 59 78 36
3 Niwa Nowa Wieś 30 56 73 40
4 KS Chełmek 30 53 63 29
5 Brzezina Osiek 30 52 52 35
6 LKS Jawiszowice 30 47 81 43
7 Tempo Białka 30 47 70 55
8 Garbarz Zembrzyce 30 46 55 47
9 Halniak Maków Podhalański 30 45 53 49
10 Cedron Brody 30 41 41 59
11 Zagórzanka Zagórze 30 31 54 60
12 LKS Żarki 30 29 44 67
13 Górnik Libiąż 30 27 39 77
14 Kalwarianka Kalwaria 30 26 34 80
15 Dąb Paszkówka 30 21 35 77
16 Victoria Zalas 30 19 40 114

 

A-KLASA WADOWICE:

Spadek... Zaraz wracam?

- Zrobimy wszystko, żeby w przyszłym sezonie wrócić do A-klasy. Najważniejsi piłkarze nie zamierzają odchodzić. Ten sezon był dla nas bardzo dobrą lekcją, w którym poprawiliśmy wiele elementów. Nie udało się utrzymać, ale nasza organizacja gry jest na o wiele wyższym poziomie niż była. Jednym z największych naszych mankamentów była nieskuteczność - mówi trener Żurawia Krzeszów Jacek Kudzia.

Słowa dotyczące nieskuteczności można było "zobaczyć" na własne oczy w pierwszym kwadransie gry spotkania z Burzą Roczyny. Gospodarze nie wykorzystali dwóch świetnych okazji m.in. pojedynek z bramkarzem gości przegrał Jarosław Bielarz. Ostatecznie to jednak wychowanek Tempo Białka otworzył wynik spotkania po dośrodkowaniu w pole karne w 15. minucie.

Radość z prowadzenia gospodarzy nie trwała długo - po pół godzinie gry był remis. Żuraw odpowiedział jeszcze w tej części gry. W polu karnym faulowany był Bielarz i sędzia podyktował rzut karny. Jego pewnym egzekutorem był Krzysztof Ćwiertnia.

Po przerwie Żuraw nadawał ton wydarzeniom na boisku. Mogło to dziwić, bo przecież Burza nie była pewna utrzymania w A-klasie. Niestety dla gospodarzy, odezwały się stare demony, czyli niewykorzystywanie dogodnych okazji do wpisania się na listę strzelców. Mógł to uczynić rezerwowy w tym spotkaniu Michał Kawończyk, po raz drugi w to niedzielne popołudnie na listę strzelców mógł się wpisać również Bielarz. - To była chyba nasza najładniejsza akcja w sezonie. Szkoda, że nie zakończyła się golem - przyznaje Kudzia.

Tymczasem Burza doprowadziła do wyrównania po szczęśliwym strzale, po którym piłka odbiła się od jednego z zawodników gospodarzy i wpadła do bramki. Jakby nieszczęść było mało, czerwoną kartkę otrzymał Patryk Zawora. Burza zwietrzyła szansę na zwycięstwo, a Żuraw cofnął się do defensywy. - Burza była bardziej zdeterminowana, grała z nożem na gardle i osiągnęła swój cel. Pewnie w końcówce mogliśmy się jeszcze skuteczniej bronić, ale to nie ma już sensu. Cieszę się, że na koniec sezonu rozegraliśmy kolejny dobry mecz. Opuszczamy ligę, ale z optymizmem patrzymy w przyszłość - podsumował Jacek Kudzia.

Żuraw Krzeszów – Burza Roczyny 2:3 (2:1)

Gole dla Żurawia: Bielarz, Ćwiertnia.

Czerwona kartka: Zawora.

Skład Żurawia: Pająk (70' Kotlarz) - Zawora, Wójcik, Skrzypek, Pilarczyk (88' Kudzia), Klimowski, Chorąży, G. Kawończyk (80' Korczak), Wajdzik (60' M. Kawończyk), Ćwiertnia, Bielarz.

Ciśnienie wytrzymane

- Spokojnie nie było, ale mamy awans wywalczony na boisku, z którego jestem dumny. Nie sądziłem, że z powodu jednej porażki na wiosnę aż do ostatniej kolejki nie będziemy pewni wygrania ligi. Uważam, że zasłużenie awansowaliśmy do okręgówki - powiedział trener Naroża Juszczyn Jakub Jeziorski po wyjazdowym zwycięstwie 2:0 z Orłem Wieprz.

Mecz rozpoczął się typowo dla Naroża - dwie bardzo dobre okazje zostały zmarnowane. Najpierw w boczną siatkę trafił Paweł Romaniak, a w kolejnej akcji Marcin Kuszyk strzelał de facto do pustej już bramki, lecz w ostatniej chwili ofiarnym wślizgiem piłkę wybił jeden z obrońców Orła.

Po dziesięciu minutach do gry doszli gospodarze. Z tej przewagi co prawda nie mnożyło się, nawet nie tworzyło się, zagrożenie pod bramką Michała Fidelusa, ale Naroże otrzymało jasno sygnał - nikt tutaj nie ma zamiaru kłaść się przed liderem.

Końcówka pierwszej połowy przebiegało pod dyktando gości. Cztery rzuty rożne, kilka rzutów wolnych w okolicy pola karnego Orła były efektem przewagi lidera. W końcu po rozegraniu rzutu wolnego Marcin Ferek podał do Romaniaka, a ten został sfaulowany w polu karnym. Strzał z jedenastu metrów Dominika Bazińskiego obronił co prawda bramkarz Szymon Kubic, ale wobec sprytnej dobitki Marcina Ferka - był bezradny.

W drugiej połowie przewaga Naroża była jeszcze bardziej widoczna. Dwukrotnie pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy Kubicem przegrał Romaniak. Za trzecim razem były zawodnik Jordana Jordanów decyduje się na strzał - piłka trafia w poprzeczkę. Również uderzeniem z dystansu próbował wpisać się na listę strzelców próbował Grzegorz Ferek, lecz bramkarz Orła popisał się świetną interwencją.

Tymczasem jedna z nielicznych kontr gospodarzy mogła zakończyć się powodzeniem. Sytuację sam na sam z napastnikiem Orła broni jednak Fidelus. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania sędzia po raz drugi wskazuje na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki Orła - po raz drugi po przewinieniu na Romaniaku. Tym razem na strzał decyduje się Marcin Ferek. I robi się 2:0

Trzy minuty później przed szansą na zdobycie kontaktowego gola stają gospodarze. Strzał Mateusza Penkali z rzutu karnego broni Fidelus.

Naroże zatem wygrywa rozgrywki A-klasowe w sezonie 2016/2017. Mistrzem wiosny zostaje jednak Jałowiec Stryszawa, który wygrał 14 razy, ale przegrał ten najważniejszy pojedynek - właśnie z Narożem. - Jałowiec dotrzymywał nam kroku, nikt nie dawał im przecież punktów za darmo. Na mnie największe wrażenie wywarła jednak drużyna Relaksu Wysoka - podsumował Jakub Jeziorski.

Orzeł Wieprz – Naroże Juszczyn 0:2 (0:1)

Gole dla Naroża: M. Ferek (dwa).

Skład Naroża: Fidelus - Gąstała, Bachul (75' Uczniak), Kulka (85' Krystian Kwaśniewski), Baziński, M. Ferek, G. Ferek, Kuszyk (46' Trybała), Kardaś, Romaniak (88' Kamil Kwaśniewski), Drobny.

Przypomniał o sobie Świerkosz

Jeszcze wcale nie tak dawno Tomasz Świerkosz stanowił o sile ataku Jałowca Stryszawa na tyle, że kolejne drużyny zachodziły w głowę przed zbliżającym się spotkaniem z drużyną ze Stryszawy, jak go powstrzymać. W ostatnim ligowym spotkaniu w sezonie 2016/2017 40-letni napastnik Jałowca znowu przypomniał o sobie i zdobył wszystkie bramki dla Jałowca. Wszystkie... cztery!

Najpierw po rzucie z autu w pole karne Sokoła, jeden z obrońców gospodarzy tak niefortunnie wybił piłkę, że ta spadła na nogę Świerkosza. Ten nie namyślając się długo oddał strzał i było 1:0. Najbardziej efektowny gol był ten numer dwa, który poprzedziła wymiana z pierwszej piłki Świerkosza z Mariuszem Górnym. Trzeci gol został zdobyty po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartłomieja Ićka - Świerkosz popisuje się celną główką. Czwarte trafienie to indywidualna akcja Mariusza Mentela, który wykłada piłkę do Świerkosza, a ten trafia do pustej już bramki.

Rok temu 59, dwa lata temu 60, trzy lata temu 57, cztery lata temu 59, pięć lat temu 62, sześć - 59, siedem - 56, osiem - 59, dziewięć 61, dziesięć 69 - to liczba punktów, jakie zdobywali mistrzowie A-klasy w poszczególnych latach. Pokazuje to tylko, jak bardzo Naroże i Jałowiec odskoczyły w tym roku konkurencji. Stryszawianie do końca naciskały zespół z Juszczyna i za to należą się im ogromne brawa.

Sokół Przytkowice – Jałowiec Stryszawa 2:4 (0:2)

Gole dla Jałowca: Świerkosz (cztery).

Skład Jałowca: Dudek - Polak, Harańczyk (88' Sala), Kotlarczyk, Biela, Iciek (77' Porębski), Mentel, Okrzesik, Stachnik, Świerkosz, Górny (90' Janik).

Huragan Inwałd – Grom Grzechynia 10:3

Bez ofiar

Na koniec sezonu drużyna Babiej Góry Sucha Beskidzka pojechała do Wysokiej na mecz z Relaksem. Mimo że mecz był o przysłowiową pietruszkę, to zawodnikom obu zespołów udało się stworzyć całkiem niezłe widowisko.

W pojedynku na niewykorzystane okazje lekka "przewaga" po stronie podopiecznych Sławomira Bączka. Najlepszej z nich nie wykorzystał Tomasz Ścieszka, który po podaniu od Michała Wójtowicza znalazł się oko w oko z bramkarzem Relaksu. I ten pojedynek przegrał.

Swoje szanse na zmianę rezultatu mieli także Wójtowicz i Radosław Dyduch.

Astra, która w przeciwieństwie do większości drużyn w tej lidze, stara się grać dokładnie po ziemi, przeprowadzać ćwiczone wcześniej akcje, dwukrotnie zagroziła bramce strzeżonej przez Artura Kachnica.

Relaks Wysoka – Babia Góra Sucha Beskidzka 0:0

Skład Babiej Góry: Kachnic - Chrząszcz, Rzepka, Kociołek, Szarlej, Wójtowicz, Świerkosz (46' Rak), R. Dyduch (80' Pacyga), Bielarz, K. Dyduch, Ścieszka.

Skawa Wadowice – Leskowiec Rzyki 6:1

Olimpia Chocznia – Znicz Sułkowice Bolęcina 3:4

Astra Spytkowice – Halniak Targanice 4:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Naroże Juszczyn 30 74 91 27
2 Jałowiec Stryszawa 30 74 69 36
3 Relaks Wysoka 30 59 78 32
4 Znicz Sułkowice 30 53 65 55
5 Babia Góra Sucha Beskidzka 30 47 54 38
6 Sokół Przytkowice 30 47 47 42
7 Orzeł Wieprz 30 42 56 62
8 Huragan Inwałd 30 41 62 54
9 Leskowiec Rzyki 30 41 55 58
10 Skawa Wadowice 30 36 43 41
11 Burza Roczyny 30 36 43 63
12 Astra Spytkowice 30 35 42 59
13 Olimpia Chocznia 30 34 46 74
14 Halniak Targanice 30 27 51 68
15 Grom Grzechynia 30 22 50 89
16 Żuraw Krzeszów 30 15 21 73

A-KLASA PODHALAŃSKA

Lubań Tylmanowa – Jordan Jordanów 3:0

Skalni Zaskale – Podhale II Nowy Targ 3:2

Zawrat Bukowina Tatrzańska – Czarni Czarny Dunajec 2:0

Wierchy Rabka – Granit Czarna Góra 3:1

Skałka Rogoźnik/ Stare Bystre – Babia Góra Lipnica Wielka 3:1

Szarotka Rokiciny Podhalańskie – Spisz Krempachy 3:0

Huragan Waksmund – Przełęcz Łopuszna 3:3

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Huragan Waksmund 26 56 82 34
2 Wierchy Rabka 26 53 81 36
3 Czarni Czarny Dunajec 26 52 88 49
4 Skalni Zaskale 26 47 85 62
5 Podhale II Nowy Targ 26 46 72 39
6 Babia Góra Lipnica Wielka 26 38 63 65
7 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 26 37 64 62
8 Jordan Jordanów 26 36 54 49
9 Zawrat Bukowina Tatrzańska 26 34 45 53
10 Lubań Tylmanowa 26 34 41 53
11 Przełęcz Łopuszna 26 32 54 66
12 Granit Czarna Góra 26 28 51 46
13 Spisz Krempachy 26 13 26 91
14 Skałka Rogoźnik 26 8 27 128

 

B-KLASA WADOWICE:

Po swoje

Patrząc na składy obu drużyn, rangę spotkania trudno było przypuszczać, że mecz zakończy się innym rezultatem niż wygrana gości. Trener Krzysztof Chorąży "nie doczekał" się czwórki zawodników (Dawid Kachel, Daniel Kachel, Szymon Chorąży, Mateusz Małysiak), których pierwotnie miał wpisanych do protokołu, a w ich miejsce wystąpili m.in. dwaj juniorzy Patryk Dudziak i Dominik Kachel.

Warunki do gry były fatalne, a zawodnikom towarzyszyły opady deszczu. W tej twardej walce o wiele lepiej radzili sobie bardziej doświadczeni zawodnicy z Zawoi. Już do przerwy wszystko było jasne - BCS Zawoja prowadziła 3:0. Wynik otworzył Bartłomiej Listwan, który wykorzystał rzut karny po faulu na Krzysztofie Jodłowcu. Drugiego gola również zdobył Listwan - z rogu pola karnego dośrodkował Mariusz Antosiak, a zawodnik grający z numerem siedem na plecach w barwach gości z najbliższej odległości wślizgiem pokonał Łukasza Nowaka.

Trzeci gol był dziełem Grzegorza Jodłowca, który strzałem głową wykorzystał dobre dośrodkowanie Wiktora Trybały.

Pierwszego gola po przerwie zdobyli gospodarze - rzut karny wykorzystał Kamil Ponikwia. BCS Zawoja w tej części gry przypieczętowała wygraną dwoma golami (mogła kolejnymi, ale w trzech sytuacjach Lachy ratował słupek, a w dwóch - poprzeczka). Najpierw jeden z zawodników gospodarzy tak niefortunnie przeciął dośrodkowanie Antosiaka, że wpakował piłkę do własnej bramki. I wreszcie ostatniego gola na poziomie B-klasy wadowickiej dla BCS Zawoi zdobył Grzegorz Jodłowiec, który ładnie wziął na zamach dwóch obrońców Lachów i strzałem w długi róg po raz drugi w to sobotnie popołudnie pokonał Nowaka.

Po zakończeniu spotkania były chóralne śpiewy zawodników z Zawoi, polał się szampan. Ale szybko impreza została przeniesiona w bardziej suche miejsce. W pełni zasłużenie, bo na wiosnę drużyna z Zawoi zgromadziła najwięcej punktów spośród wszystkich pozostałych w B-klasie.

Lachy Lachowice – BCS Zawoja 1:5 (0:3)

Gol dla Lachów: Ponikwia.

Gole dla BCS: Listwan, G. Jodłowiec (obaj po dwa gole), samobójczy.

Składy:

Lachy: Nowak - Kubielas, Bogdanik, Kubieniec, Dudziak, Stachnik, Rzepka (46' Bogacz), Ponikwia, Urbanek, Kachel, Piecha.

BCS: Staszak - Bartyzel, Bach, Trybała, Zięba, Wróblewski, Ficek (75' Pasierbek), Listwan (60' Dyrcz), Antosiak, K. Jodłowiec (80' Kowalski), G. Jodłowiec.

Jubilat Izdebnik – Błyskawica Marcówka 0:8 (0:3)

Gole dla Błyskawicy: K. Rak (trzy), J. Rak (dwa), Wróbel, Nosal, Mirek.

Skład Błyskawicy: Jacek Pindel - Nosal, Kaczmarczyk (52' Zgudziak), Wróbel, M. Paczka (57' Mirek), Pilch, P. Paczka, Jakub Pindel, Porębski, K. Rak, J. Rak.

KS Bystra – Dąb Sidzina 1:3 (1:1)

Gol dla Bystrej: Mikołajczyk.

Gole dla Dębu: Pastwa, Lipa, G. Motor.

Składy:

Bystra: M. Kulka - J. Kulka, Ciapała, Mikołajczyk, Różycki, Rzeszótko (80' Bednarz), Basiura, Migas (84' Ferdynus), Sroka, Szewczyk, Błachut (70' Bala).

Dąb: S. Motor - J. Kostka, P. Kostka, Krupa, Jaromin, Kolaniak, Pastwa (70' Handzel), Szczurek, G. Motor, Malada, Lipa (85' Zawiła).

KS Leńcze – LKS Bieńkówka 2:0 (1:0)

Stanisławianka Stanisław – Huragan Skawica 2:3 (0:2)

Gole dla Huraganu: Mariusz Pacyga (dwa), Wojtyczko.

Skład Huraganu: Malik - Marek (46' Ł. Dyrcz), Żywczak, Sumera, B. Pacyga (77' Mazur), M. Dyrcz, Mirosław Pacyga (66' A. Kudzia), Wojtyczko, D. Pacyga (60' K. Kudzia), S. Pacyga, Mariusz Pacyga.

Tarnawianka Tarnawa  Strzelec Budzów 2:1

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Strzelec Budzów 22 48 60 31
2 BCS Zawoja 22 44 70 33
3 Dąb Sidzina 22 42 57 37
4 Błyskawica Marcówka 22 41 54 35
5 Stanisławianka  22 38 60 39
6 KS Leńcze 22 32 47 41
7 Lachy Lachowice 22 28 58 59
8 KS Bystra 22 24 34 48
9 Huragan Skawica 22 24 53 65
10 Tarnawianka Tarnawa 22 21 38 72
11 LKS Bieńkówka 22 21 35 63
12 Jubilat Izdebnik 22 11 33 76

B-KLASA PODHALE:

Walczą dalej

Wygrać najmniejszym nakładem sił, bez kontuzji i zapewnić Pawłowi Cieżakowi koronę króla strzelców sezonu zasadniczego - oto cele, jaki miała do zrealizowania Unia Naprawa w meczem z ostatnią w tabeli drużyną Gromem Morawczyna. Wszystkie udało się spełnić.

Grom to zdecydowanie najsłabszy zespół w B-klasie podhalańskiej, ale w przeciwieństwie do niektórych gra do końca. I przyjeżdża na spotkania. Ba, stracony gol w samej końcówce na 10:0 wywołał u nich ogromne niezadowolenie (sugerowali zagranie ręką zawodnika Unii) na tyle, że bramkarz obejrzał czerwoną kartkę, a kierownik drużyny musiał być powstrzymywany, żeby nie wygarnąć sędziemu głównemu, co o nim myśli.

Wróćmy jednak do Unii, która pewnym zwycięstwem zapewniła sobie wicemistrzostwo ligi. Dwa pierwsze gole po indywidualnych akcjach zdobył Paweł Cieżak. Na 3:0 podwyższył Szymon Wantulok, a jeszcze przed przerwą bramkarza gości przelobował grający trener naprawian Franciszek Gacek.

Po przerwie gospodarze ani myśleli zwalniać tempa. Grzegorz Sutor, Kacper Masłowski, Marcin Żegleń oraz Cieżak ucieszyli kibiców po przerwie. W samej końcówce po mocnym dośrodkowaniu w pole karne Cieżaka jeden z obrońców Gromu tak niefortunnie interweniował, że piłka wpadła do ich bramki. Strzelaninę w Naprawie zakończył 16-letni Adam Pędzimąż, który na raty, bo na raty, ale pokonał golkipera Gromu.

- Poczekamy, zobaczymy co się wydarzy w najbliższych dniach. Męczyliśmy się w niektórych spotkaniach w tym sezonie, ale mam nadzieję, że w dwumeczu barażowym będzie dobrze. Chcemy awansować! Mamy młodych chłopaków w składzie, połowa nie ma 20 lat, więc w ich wieku gra na poziomie A-klasy byłaby bardzo cennym doświadczeniem - powiedział Franciszek Gacek.

- Czekałem do ostatniej ligowej kolejki, żeby zacząć analizować z kim możemy zagrać. Z A-klasy spadły trzy zespoły, więc zagramy z czwartą lub piątą drużyną (Lubań Tylmanowa, Przełęcz Łopuszna). Dziwne jest to, że ostatnia kolejka w A-klasie była podzielona na dwa dni, a spotkania nie były rozgrywane równocześnie - dodał Gacek.

Baraże zostaną rozegrane 24 i 28 czerwca. Losowanie par w najbliższy czwartek.

 Unia Naprawa  - Grom Morawczyna 10:0 (4:0)

Gole dla Unii: Cieżak (trzy), Wantulok, F. Gacek, Sutor, Żegleń, K. Masłowski, samobójcza, Pędzimąż.

Skład Unii: Kania - Sutor (62' Pędzimąż), Żegleń, Święchowicz (84' Żur), Drobny, K. Gacek (87' Kutaj), F. Gacek, M. Masłowski, Cieżak, Wantulok, Mastela (46' K. Masłowski)

Skawianin Skawa – Janosik Sieniawa 1:3

Wiatr Ludźmierz – Grel Trute 3:4

Podgórki Krauszów – Korona Piekielnik 0:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Podgórki Krauszów 22 54 83 24
2 Unia Naprawa 22 52 70 25
3 Delta Pieniążkowice 22 50 75 28
4 Korona Piekielnik 22 37 50 45
5 Lepietnica Klikuszowa 22 37 40 34
6 Wiatr Ludźmierz 22 36 62 43
7 Grel Trute 22 29 45 46
8 Skawianin Skawa 22 27 46 38
9 Janosik Sieniawa 22 20 42 45
10 Luboń Skomielna Biała 22 18 32 80
11 KS Chabówka 22 15 27 67
12 Grom Morawczyna 22 4 16 113

 

C-KLASA:

Świt Osielec – Filkówka Barwałd 1:3

Pogoń Bugaj – Jastrzębianka Jastrzębia 0:4

Korona Skawinki – Żarek Stronie 1:2

Chełm Stryszów – Zryw Lanckorona 4:2

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Żarek Stronie 16 38 62 21
2 Chełm Stryszów 16 38 58 19
3 Korona Skawinki 16 31 53 19
4 Olimpia Zebrzydowice 16 29 45 27
5 Filkówka Barwałd 16 22 35 45
6 Zryw Lanckorona 16 20 40 47
7 Świt Osielec 16 12 27 53
8 Jastrzębianka  16 10 23 57
9 Pogoń Bugaj 16 8 17 74

 

 

wyniki - i liga

18-06-2017 13:00
Los Asfaltos 5 : 3 Monter
18-06-2017 12:00
The Dreamers 5 : 4 ZrobioneZdrewna.pl
18-06-2017 10:00
AKS 4 : 3 Zawojski.pl
18-06-2017 09:00
Beton 2 7 : 4 Gamba Furiosa
14-06-2017 19:30
Los Asfaltos 15 : 1 Playboys

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Los Asfaltos 7 19
2 Gamba Furiosa 7 13
3 AKS 7 13
4 ZrobioneZdrewna.pl 7 12
5 Monter 7 10
6 Zawojski.pl 8 7
7 The Dreamers 7 6
8 Beton 2 7 6
9 Playboys 7 6

zapowiedŹ - i liga

25-06-2017 09:00
AKS - Beton 2
25-06-2017 11:00
The Dreamers - Gamba Furiosa
25-06-2017 12:00
Playboys - Monter
25-06-2017 13:00
Los Asfaltos - ZrobioneZdrewna.pl

wyniki -ii liga

18-06-2017 14:00
Sportowe świry 13 : 0 RAFkOP
18-06-2017 13:00
FC Fikoł 5 : 0 Szerszenie
18-06-2017 12:00
Lachy 0 : 2 Granda
18-06-2017 11:00
Stolarze 5 : 0 Złote Skrzydła
18-06-2017 10:00
RKS Huwdu 6 : 4 Relax

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Sportowe świry 8 21
2 Lachy 8 18
3 Granda 8 16
4 RKS Huwdu 8 15
5 Stolarze 8 12
6 Relax 8 12
7 Złote Skrzydła 8 12
8 RAFkOP 8 10
9 FC Fikoł 8 3
10 Szerszenie 8 0

zapowiedŹ - ii liga

25-06-2017 10:00
Złote Skrzydła - Sportowe świry
25-06-2017 11:00
RKS Huwdu - Szerszenie
25-06-2017 12:00
Stolarze - Lachy
25-06-2017 13:00
Granda - Relax
25-06-2017 14:00
FC Fikoł - RAFkOP

wyniki -iii liga

11-06-2017 13:00
West Side 5 : 6 BVB
11-06-2017 11:00
Mucharz Team 3 : 2 No Goal
11-06-2017 10:00
RUTHLESS 0 : 5 VIPER
11-06-2017 09:00
Błekitna Gwiazda 1 : 11 Dzikie Wieprze

zapowiedŹ - iii liga

Tabela - Iii Liga

Team
Played Points
1 Dzikie Wieprze 7 21
2 VIPER 7 12
3 BVB 7 12
4 Błekitna Gwiazda 7 11
5 No Goal 7 10
6 West Side 7 7
7 Mucharz Team 7 6
8 RUTHLESS 7 2

Gazetki Promocyjne

HomeSportPiłka nożnaPiłkarski weekend: Zawoja i Naroże postawiły kropkę nad i, kosztowna porażka Bieńkówki Top of Page