W ostatnich pięciu spotkaniach tego sezonu na ławce trenerskiej Naroża Juszczyn zasiądzie Jakub Jeziorski. To jego powrót do Naroża po kilkuletniej przerwie.
Strzelec Budzów, Żarek Stronie, Cedron Brody, Astra Spytkowice i Znicz Sułkowice-Bolęcina - tak prezentuje się rozkład jazdy Naroża Juszczyn na końcówkę sezonu 2014/2015. Do Juszczyna przyjedzie Żarek i Znicz, pozostałe mecze Naroże zagra na wyjeździe. - Do końca nie wiadomo, ile drużyn spadnie z ligi, więc każdy zdobyty punkt może okazać się cenny - wyjaśnia Jeziorski, który z trybun obserwował ostatnie, przegrane przez Naroże spotkanie z Leńczanką Leńcze 3:1.
Jeziorski po odejściu z Juszczyna trenowała Jordana Jordanów i KS Zakopane. Z tym ostatnim klubem rozstał się rok temu.
- Poprosił mnie teraz o pomoc prezes Krzysiek Sarna. Na pewno wpływ na decyzję miało także to, że w zespole spotkam kilku zawodników, z którymi wcześniej pracowałem czy to w Jordanie (Marcin Ferek, Tomasz Lipka, Karol Pietrzak, Sebastian Kulka) czy w Narożu (Marcin Ceremuga, Dominik Baziński, Paweł Gąstała) - mówi Jakub Jeziorski.
Po pierwszej części sezonu Naroże miało na koncie dziewiętnaście punktów i zajmowało miejsce siódme w lidze. Na wiosnę Naroże dopisało do swojego dorobku tylko cztery oczka - w tabeli rundy wiosennej po ośmiu kolejkach zajmuje przedostatnie miejsce (gorszy jest tylko Żarek Stronie z ośmioma porażkami)!!! - Czy za późno nastąpiła zmiana trenera to się dopiero okaże. Na pewno potrzebowaliśmy jakiejś zmiany. Naroże to dobra drużyna, nie ma w niej konfliktów, nie ma kontuzji. Mamy za mało punktów w tabeli i to chcemy zmienić - mówi prezes Naroża Krzysztof Sarna.
We wtorek Naroże będzie trenowało już pod okiem nowego, starego szkoleniowca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze